Ważny jest głód biegania, a nie same wyniki

 

Ważny jest głód biegania, a nie same wyniki


Opublikowane w śr., 18/12/2013 - 09:47

Ważny jest głód biegania

Planujecie karierę sportową dla swoich pociech, które mają smykałkę do biegania i osiągają dobre wyniki w zawodach międzyszkolnych? Musicie pamiętać o jednej rzeczy. Na tym etapie wyniki nie mają znaczenia. Liczą się cechy charakteru i nastawienie.

– Patrzcie na głód sportowca, a nie rezultaty. Sukces zazwyczaj osiągnie ten, który w młodym wieku biega 10,6 sek., a nie 10,2 sek. – tłumaczy Jamajczyk Steven Francis, były sprinter, który od pięciu lat prowadzi kadrę jamajskich krótkodystansowców. Właśnie pod jego okiem eksplodowały talenty choćby Asafy Powella i Usaina Bolta. Francis twierdzi, że sukces to wypadkowa talentu i charakteru. Jego zdaniem bardziej zdeterminowani zawodnicy się wybiją, ci mniej - przepadną.

– Talent należy oceniać w kontekście sytuacji, w której sportowiec się znajduje – akcentuje Rasmus Ankersen, który prowadzi badania w sprawie znalezienia metody rozpoznania utalentowanego sportowca. Dwa tygodnie temu Duńczyk, który swoje spostrzeżenia opisał w książce „The Goldmine effect”, uczestniczył w konferencji w Poznaniu. Przekonywał, że oprócz zaangażowania potrzebna jest ciężka praca.

Przykład? Ankersen zajmuje się głównie piłkarzami, ale jego obserwacje dotyczą całego sportu. Podczas pobytu w Rio de Janeiro prowadził badania i wyliczył, że biedni młodzi chłopcy mieszkający w fawelach w wieku 13 lat przekraczają liczbę 10 000 godzin spędzonych na bieganiu za futbolówką. Co to oznacza? Otóż te 10 000 godzin to granica jaką ceniony badacz Malcolm Gladwell przyjął jako granicę powyżej której można osiągnąć dużą biegłość, żeby nie powiedzieć mistrzostwo w danej konkurencji. Właśnie dlatego Brazylia na potęgę „produkuje” piłkarskie talenty.

– Piłkarze z Polski, czy Danii trenując po dwa razy w tygodniu do 13. roku życia, wyrabiają 10 000 godzin dopiero po 25. roku życia. Brak boisk do piłki nożnej w Polsce to tylko wymówka, bo decydującym czynnikiem jest to, kto chce tego najbardziej – wyjaśnił Ankersen, podając przykład Cristiano Ronaldo.

Wniosek dla biegaczy jest oczywisty. Jeżeli ktoś chce osiągnąć sukces, po pierwsze – powinien wcześnie zacząć, po drugie – być zdeterminowanym. Talent jest sprawą drugorzędną. Jak ktoś się poświęci, wyniki same przyjdą.

ŁZ

Polecamy również:


Podziel się:
kochambiegacnafestiwalu
kochambiegacwpolsce