Jest ambasadorem FB, mimo choroby pobiegnie maraton w Alpach, a potem w Piwnicznej

 

Jest ambasadorem FB, mimo choroby pobiegnie maraton w Alpach, a potem w Piwnicznej


Opublikowane w pon., 29/04/2024 - 10:19

Jerzy Wasilkowski choruje na mukowiscydozę. Jest ambasadorem FB, pobiegnie maraton w Alpach, a potem w Piwnicznej. To jedyny ultramaratończyk na świecie, który choruje na mucowiscydozę. Przed nim nie lada wyzwanie, 6 lipca wystartuje w górskim biegu na 42 km w rejonie Verbier koło Matterhorn, a we wrześniu w Festiwalu Biegowym, którego jest amasadorem.

Jerzy Wasilkowski ma 59 lat, jest osobą niedosłyszącą i jedynym maratończykiem z mukowiscydozą na świecie i jednocześnie ambasadorem Festiwalu Biegowego w Piwnicznej-Zdroju. Biega nie tylko maratony, ale też utramaratony, w mieście i górach. 

Wracasz do biegania po dłuższej przerwie...
- Wiosną ubiegłego roku miałem kontuzję kolana, co spowodowało kilkumiesięczną przerwę w startach. Nie mogłem pobiec w Piwnicznej, czego ogromnie żałuję.

Jakby tego było mało, jesienią tuż przed startem w maratonie w Warszawie uległem wypadkowi samochodowemu. Kierowca potrącił mnie i uciekł…Miałem złamaną rękę w dwóch miejscach i unieruchomienie do końca roku. Ale teraz, po rocznej przerwie, wracam na trasę. 28 kwietnia pobiegnę maraton w Łodzi. 

To taki test przed maratonem 6 lipca w Szwajcarii?
- Trail Verbier St-Bernard by UTMB będzie jednym z największych i najtrudniejszych wyzwań w całym moim dotychczasowym bieganiu. Do przebiegnięcia będzie 42 km, ale trzeba wziąć pod uwagę wysokość, zużycie energii, brak tlenu. Muszę być więc znakomicie przygotowany kondycyjnie, a nie tylko wytrzymałościowo.

Pierwszy punkt kontrolny będzie na wysokości ponad trzech tysięcy metrów, a więc więcej niż mają Rysy. Są bardzo wyśrubowane limity czasowe, na punkty kontrolne nie można się na nie spóżnić, bo od razu ściągają z trasy...

Masz w planach również Festiwal Biegowy w Piwnicznej...
- Oczywiście, że tak. Dystansu jeszcze nie wybrałem, wszystko zależy od tego, jak pobiegnę w Szwajcarii. Jednak w grę będą wchodzić 64 km, które już kiedyś biegałem, albo maraton czyli 42 km. Oba te biegi są najważniejsze w tym roku. Potem będzie jeszcze maraton w Warszawie i w Poznaniu, w pażdzierniku kończący sezon. 

Widzę, że towarzyszy ci koszulka Festiwalu Biegowego
- Z tego, co wiem już jest nowy wzór tej koszulki. Nowa wersja, dużo ładniejsza, w zupełnie innej gamie kolorystycznej. Ambasador Festiwalu Biegowego ma też inne gadżety, np. specjalny, składany, malutki i leciutki kubek. Na żadnym z maratonów nie można mieć bowiem zbyt dużych rzeczy, które nie zmieszczą się do plecaka.  Tekst i fot (MK).

Polecamy również:


Podziel się:
kochambiegacnafestiwalu
kochambiegacwpolsce