Siedzenie szkodliwe dla słabowitych


O szkodliwości spędzania życia na siedząco naukowcy mówią dużo. Zazwyczaj zgadzają się ze sobą, że aktywność fizyczna jest najlepszym sposobem zapobiegania chorobom, przedłuża życie, poprawia jego jakość. Zgadzają się również, że brak tej aktywności i siedzący tryb życia leży u podstaw wielu problemów zdrowotnych.

Raz po raz ukazują się jednak nowe doniesienia o tym, że siedzenie zabija zupełnie jak palenie papierosów, lub że... właściwie nie jest aż tak źle. Jedni badacze mówią o wyższym ryzyku przedwczesnego zgonu, drudzy, że takiego związku nie zauważyli.

Nowe światło na sprawę rzucili właśnie kanadyjscy naukowcy, którzy swoje badania na grupie 3 141 osób w wieku 50 lat i więcej, rozpoczęli na przełomie 2003 i 2004 roku. Kontynuowali je w 2005 i 2006, a obserwację zakończyli dopiero w 2011 r. Nie wszyscy z uczestników badania dożyli do końca pracy naukowców, ale wnioski nadal opierają się na dużej grupie populacji.

Okazało się, że siedzenie czy też przedłużający się czas nieaktywności owszem szkodzi i podnosi ryzyko przedwczesnej śmierci osób w średnim i starszym wieku, ale nie zawsze i nie u każdego. Kluczowym czynnikiem są wyniki skali słabowitości (czasami nazywanej skalą kruchości).

Ową słabowitość określa się za pomocą oceny zjawisk świadczących o kondycji organizmu. Im więcej punktów na skali, w tym gorszym stanie fizycznym i psychicznym jest dana osoba. Skala mierzy m.in. odczucie zmęczenia, powolność ruchów, występowanie różnych chorób, problemy z widzeniem i słuchem, osłabienie możliwości poznawczych itd. W przypadku kanadyjskich badań, skala dotyczyła 46 problemów.

Ryzyko przedwczesnej śmierci u osób, które nie były aktywne na poziomie umiarkowanym (co najmniej przez 2,5 godziny w tygodniu) rzeczywiście rosło, jeśli liczba punktów na skali słabowitości była wysoka. U osób nieaktywnych z małą liczbą punktów na skali, zależność między śmiertelnością a brakiem ruchu nie była statystycznie widoczna.

IB

źródło


Polecamy również:


Podziel się: