Biegi uliczne w Polsce – wprowadzić certyfikaty i licencje? [DYSKUSJA]


​Jesienią 2014 roku na konferencji Polskiego Stowarzyszenia Biegów przedstawiciel PZLA przedstawił plany związku na objęcie imprez biegowych certyfikatami, a biegaczy amatorów licencjami. W Krynicy odbyła się dyskusja jaka obrać drogę

Licencja miała mieć formę Karty Biegacza i być bezpłatnym w wersji podstawowej, w opcji premium za kilkadziesiąt złotych rocznie zawierać ubezpieczenie, zniżki na sprzęt sportowy, rabaty na opłaty startowe i kompleksowe badania medyczne.

Pomysł PZLA wywołał burzę. Pojawiły się głosy o skubaniu organizatorów i biegaczy, o tym, że biegi uliczne nie potrzebują certyfikatów i licencji, bo już są na wysokim poziomie organizacyjnym – generalnie, że PZLA niepotrzebnie angażuje się w rekreację i biegi masowe.

W maju 2017 r. PZLA powołała do życia Komisję Biegów Ulicznych i Przełajowych PZLA. Na czele stanął Michał Bernardelli, medalista mistrzostw Polski w lekkiej atletyce. Jednym z zadań powierzonych komisji stało się wdrożenie projektu certyfikacyjno-licencyjnego, który wywoływał i nadal wywołuje tyle kontrowersji.

W dyskusji wzięli udział Michał Drelicho, dyrektor Sport Evolution - Maratonu Łódź, ONICO Półmaratonu Gdynia i Ironman'a Gdynia i Stanisław Lange, dyrektor Biegu Św. Dominika w Gdańsku i dyrektor sportowo-organizacyjny ORLEN Warsaw Marathon.

 

Michał Bernardelli podkreślał, że certyfikaty dla biegów byłyby potwierdzeniem jakości imprezy, dawałyby gwarancje spełnienia określonych przez PZLA warunków. Składową certyfikatów byłyby atesty dla tras, co jest niezbędne do akceptacji rekordowych osiągnięć.

Licencja miałaby być bezpłatna i przyznawana automatycznie każdemu, kto zarejestrowałby się do biegu. – To ma być minimum formalności, a maksimum korzyści. Każdy kto startuje powinien dostać od razu licencję – mówił Bernardelli.

Stanisław Lange odpowiedział: – PZLA chce włączyć się w rynek, którego nie budował. Musimy widzieć wymierne korzyści. Założenia są fajne, ale jak przechodzimy do konkretów, obowiązki przechodzą na organizatorów.

ak

 

Polecamy również:


Podziel się: