Tropem Wilczym - od kuchni


Tysiące biegaczy w całej Polsce i za granicą stanie w niedzielę 4 marca na starcie biegów Tropem Wilczym, organizowanych dla uczczenia pamięci Żołnierzy Wyklętych. Wszystkie imprezy pod tym hasłem są organizowane pod organizacyjna pieczą Fundacji „Wolność i Demokracja”. Przyjrzeliśmy się, jak „od kuchni” wygląda organizacja tak dużego przedsięwzięcia.

Pierwszy raz Tropem Wilczym biegano w Polsce w 2013 r. W towarzyskim biegu w Lesie Kabackim na warszawskim Ursynowie wzięło udział około 20 osób. Rok później w stolicy odbył się już duży, oficjalny bieg, który zgromadził półtora tysiąca uczestników. I zaczęło się kręcić…

W roku 2015 przedsięwzięcie było już ogólnopolskie. – Tropem Wilczym pobiegło 40 polskich miast i miejscowości, a w nich blisko 20 tys. osób – informuje Barbara Konarska, rzeczniczka prasowa Fundacji WiD. – W kolejnym roku byliśmy już za granicą. Do naszego cyklu dołączyły biegi zorganizowane w Nowym Jorku i kilku stolicach europejskich, a łącznie wystartowało 40 tys. biegaczy.

Projekt „Tropem Wilczym. Bieg Pamięci Żołnierzy Wyklętych” z roku na rok nadal się rozwija. – W tym roku, w szóstym już cyklu, odbędą się 333 biegi w Polsce i osiem w miastach za granicą (w Chicago i Nowym Jorku, Londynie, Wilnie, w Niemczech i nawet Australii) – wylicza Barbara Konarska. – W historycznej intencji pobiegnie także kilka tysięcy osób w 7 misjach NATO-wskich (Afganistan, Bośnia i Hercegowina, Irak, Kuwejt, Kosowo, Łotwa i Rumunia) – uzupełnia rzeczniczka Fundacji WiD.

Bieg „memoriałowy” jest krótki, liczy 1963 metry. Dystans symbolizuje datę śmierci ostatniego żołnierza wyklętego. Na bardzo wielu imprezach są jednak rozgrywane także biegi dłuższe, najczęściej na 10 km.

– Najwięcej jest biegów z udziałem kilkuset osób, ale wiele jest także biegów kameralnych, w których bierze udział 40-50 osób, a kilka ogromnych, masowych, na kilka tysięcy uczestników, jak imprezy w Krakowie, Warszawie, Wrocławiu czy Trójmieście – dodaje Barbara Konarska.

Na wszystkie wymienione imprezy Fundacja przygotowała 70 tysięcy pakietów startowych. Zawierają jednakowe dla wszystkich biegów koszulkę, świecącą opaskę na rękę oraz przygotowane przez IPN medal i tematyczny komiks.

– Organizatorzy poszczególnych biegów kupują od nas pakiety w cenie 7 złotych brutto – informuje Natalia Michajłowska, odpowiedzialna w Fundacji WiD za kontakty z organizatorami lokalnymi. – Nie narzucamy im wysokości opłaty startowej, każdy organizator decyduje sam, biorąc z pewnością pod uwagę  przede wszystkim koszty włożone w bieg. Z reguły to wpisowe nie jest wysokie – mówi.

A co, jeśli pakiety na jakiś bieg się nie sprzedadzą, kto ponosi koszty miejsc niewykorzystanych przez biegaczy? – To ryzyko bierze na siebie organizator lokalny – wyjaśnia Natalia Michajłowska. Zaraz jednak dodaje: – Nie pamiętam, żeby komuś została jakaś większa liczba pakietów, tak żeby poniósł stratę. Najczęściej, jeśli zostaje jakaś niewielka liczba pakietów, ich zawartość organizatorzy wykorzystują przy innych okazjach, choćby w konkursach podczas swoich imprez.

Prawie wszystkie biegi Tropem Wilczym odbędą się w niedzielę 4 marca. Jeden z nich, Bieg Pamięci Żołnierzy Wyklętych na 10 km w Supraślu koło Białegostoku, należy do Ligi Festiwalu Biegów. Można na nim zdobyć punkty w klasyfikacji „Najlepszy Biegacz 5-10-15”.

Informacje o imprezie w Supraślu - TUTAJ, a o tym jak zgłosić się do Ligi i rywalizować o nagrody z biegaczami w całym kraju – piszemy TUTAJ.

Piotr Falkowski

Polecamy również:


Podziel się: