W Pjongczangu.. bez ubrań! Jankesi wymiękają?


Na Igrzyskach w Pjongczangu rządzi pogoda. Od podmuchów wiatru zależy czy i kiedy odbędą się poszczególne konkurencje. Dla biegaczy pogoda zawsze jest dobra.

Gdy sportowcy i kibice kulą się z zimna, koreańscy biegacze od początku stycznia biorą udział w „pół-nagich maratonach”, które odbywają się w całych kraju. Trasy biegów, o przeróżnych dystansach, pokonują bez koszulek. Wprawdzie mają na sobie spodnie, buty, czapki i rękawiczki, ale przyglądający się wydarzeniu mają na sobie kilka warstw ubrań i puchowe kurtki. Temperatury o tej porze roku są ujemne, a „koreańskie Alpy” Pjongczangu, wilgotność i wiatr powodują, że odczuwalne jest dużo bardziej dokuczliwe zimno niż wynika to ze wskazań termometru.

W minioną niedzielę w okolicach Pjongczangu ok. 300 osób w różnym wieku zdecydowało się pobiec z nagim torsem. Na ciele zamiast ubrania wypisali imiona swoich bliskich, nazwy miejscowości, które reprezentowali lub słowa motywacji dla siebie i innych biegaczy.

Akcja odbywa się w tym mieście każdego roku, już od 26 lat. Jak donosi CNN, tym razem do Koreańczyków dołączyli amerykańscy żołnierze. Jednak 60 nietypowych biegaczy, pomimo ukończenia biegu, nie mogło liczyć na medal. Biegli w... zakazanych regulaminem koszulkach. Zostali za to zdyskwalifikowani.

Bieg jest częścią popularnego Festiwalu Śniegu. Oprócz biegania bez koszulek, do dyspozycji są psie zaprzęgi, koncerty i przede wszystkich konkurs lodowych rzeźb, w ramach którego powstają prawdziwie imponujące budowle.

IB

Źródła: CNN / www.snowfestival.net

Polecamy również:


Podziel się: