Śmierć na Vadodara International Marathon


Już drugi rok z rzędu indyjski Vadodara International Marathon odbywa się w cieniu tragedii. W minioną niedzielę sukcesy ponad 90 tys. uczestników różnych biegów imprezy, przyćmiła śmierć 62-latka.

Bharat Samani brał udział w półmaratonie. Nie był to jego biegowy debiut. W dorobku miał już pełne maratony i inne krótsze biegi. Niestety tym razem nie dobiegł do mety.

W pobliżu miejsca, w którym się przewrócił, przebiegało akurat trzech lekarzy. To oni zauważyli nieprzytomnego biegacza i błyskawicznie udzielili mu pomocy. Jednak ani to, ani wezwana na miejsce karetka, ani szybki transport do szpitala nie zapobiegły tragedii. BIegacz zmarł na atak serca, zanim dotarł do szpitala.

Rok wcześniej również doszło do tragicznego w skutkach zdarzenia, chociaż już poza trasą samego biegu. Tym razem uczestnikami maratonu wstrząsnęła wiadomość o śmierci 19-latka, który ukończył Vadodara Marathon w sztafecie, zdobywając srebrny medal. Dumny ze swojego osiągnięcia wracał do domu pociągiem. Uznał, że pociąg zwolnił już dostatecznie, by z niego wyskoczyć na swojej stacji. Niestety nie utrzymał równowagi i upadł na platformę. Zginął na miejscu.

Tamten wypadek odbił się szerokim echem w biegowym środowisku. Student, trener i zapalony biegacz pomagał w utrzymaniu całej rodzinie. Jego śmierć pozostawiła bliskich w trudnej sytuacji finansowej, dlatego organizator Vadodara Marathon zdecydował się na przekazanie jego rodzinie ponad 1 000 dolarów amerykańskich.

IB

Źródło: The Times of India

Polecamy również:


Podziel się: