Paweł Góralczyk wrócił do zdrowia. I szybkiego biegania


Tak pięknego powrotu do startów biegowych nie mogłem sobie wyobrazić! - pisze Paweł Góralczyk, brązowy medalista MP Skyrunning z 2016 r., Ambasador Festiwalu Biegów.

18. ZImowy Bieg Piasta we Wrocławiu to było moje przetarcie i start kontrolny w przygotowaniach do nowego sezonu. Piękny bieg i okolica, w której gościli biegacze. Na mecie zameldowało się w sumie 440 osób.

Trasa była crossowa. Dużo zakrętów, zwłaszcza na pierwszych 5 km. Biegliśmy się po szutrowej drodze, kostce brukowej, błocie. Nie zabrakło przebiegania przez mosty i wzniesienia.

Na zawody pojechałem psychicznie zmęczony. W poprzedzający start czwartek pracowałem na drugą zmianę, w piątek już na pierwszą… Po 3 godzinach snu ruszyłem do Wrocławia, do przyjaciół Agnieszki i Michała, którym w tym miejscu bardzo dziękuję za przyjęcie i wspólne trenowanie.

Przyszła sobota. Start o godz. 11:00.

Nie miałem planu na ten bieg, nie było wiadomo jak organizm zareaguje na taki wysiłek. Ale chciałem pobiec mocno. Trasa nie była pod rekord życiowy, ale specjalnie taką wybrałem. Mocny cross to trudniejsze wyzwanie niż start na ulicy. Do tego w kolejnym dniu chciałem pobiec na Ślężę na kolejny trening.

A więc obciążenie. Ww pięciostopniowej skali mojego zegarka, sobotni bieg uzyskał poziom 2 – umiarkowane. Nogi niosły, ale głowa nie puściła, z braku snu. Mimo to udało się wygrać. Czas 34:28, zegarek pokazał 10,15 km. 

Pełne wyniki: TUTAJ

Z tego startu jestem zadowolony. Wiem, że na ulicznej „dysze” z atestem zbliżyłbym się do życiówki. Co najważniejsze, w końcu mogę to powiedzieć - z moimi nogami jest wszystko dobrze!

Paweł Góralczyk, Ambasador Festiwalu Biegów

 

Polecamy również:


Podziel się: