40. PZU Maraton Warszawski w starym stylu. Atrakcyjne nagrody


„Czterdzieści lat minęło jak jeden dzień i nigdy już nie wróci, rób co chcesz”. Kto z nas nie pamięta słów piosenki rozpoczynających kultowy serial „Czterdziestolatek”. Wchodzący w zacny wiek, PZU Maraton Warszawski wraca do korzeni i proponuje kilka zmian.

Tegoroczna edycja stołecznego maratonu odbędzie się bez udziału elity. Organizatorzy zdecydowali się nie zapraszać zawodników zza granicy i płacić im startowego. Oczywiście zgłosić może się każdy, bo wysokie nagrody czekają. Nie można więc wykluczyć udziału biegaczy z Afryki i Europy.

Zabraknie też pacemakerów dla biegaczy otwierających wyścig. Ma być to powrót do przeszłości, gdy zawodnicy między sobą toczyli walkę o wygarną. Nie można jednak wykluczyć, że któryś z biegaczy sam opłaci sobie „zająca”, czego nie zabrania regulamin imprezy.

Chociaż organizatorzy mówią, że faworytów poznamy dopiero w dniu biegu, to wiemy już, że w Warszawie chcą pobiec m.in. debiutujący w maratonie Adam Nowicki i doświadczony Paweł Ochal. Obaj ogłosili to w mediach społecznościowych.

– To, że nasza formuła jest inna, nie znaczy, że nie będzie fajnego ścigania. To jest oczywiste nawiązanie do tradycji, gdy nikogo nie zapraszano, a przyjeżdżali Ci którzy chcieli się ze sobą rywalizować. Nikt wtedy o zającach nawet nie słyszał. Myślę, że taką formułę docenią uczestnicy – mówił dziś w stolicy Marek Tronina, dyrektor Maratonu Warszawskiego.

Organizatorzy ufundowali nagrody finansowe dla 8 najlepszych kobiet i mężczyzn oraz samochód osobowy dla zwycięzcy pojedynku kobieta vs. mężczyzna (20 minut różnicy na starcie):

Nagrody open:

  • 20.000 zł / samochód osobowy + premie za czasy końcowe
  • 12.000 zł + premie za czasy końcowe
  • 8.000 zł + premie za czasy końcowe
  • 6.000 zł + premie za czasy końcowe
  • 4.000 zł + premie za czasy końcowe
  • 3.000 zł + premie za czasy końcowe
  • 2.000 zł + premie za czasy końcowe
  • 1.000 zł + premie za czasy końcowe

Premie za czasy końcowe:

Zwycięzcy:

  • 30.000 PLN za wynik lepszy niż 2:08 (mężczyźni) i 2:26 (kobiety)
  • 25.000 PLN za wynik lepszy niż 2:08:17 (mężczyźni) i 2:27 (kobiety)
  • 20.000 PLN za wynik lepszy niż 2:09 (mężczyźni) i 2:28 (kobiety)
  • 10.000 PLN za wynik lepszy niż 2:10 (mężczyźni) i 2:29 (kobiety)
  • 8.000 PLN za wynik lepszy niż 2:11 (mężczyźni) i 2:30 (kobiety)

Zawodnicy na miejscach 2-8:

  • 15.000 PLN from time under 2:10 (mężczyźni) i 2:29 (kobiety);
  • 10.000 PLN from time under 2:11 (mężczyźni) i 2:30 (kobiety);
  • 6.000 PLN from time under 2:12 (mężczyźni) i 2:32 (kobiety);
  • 4.000 PLN from time under 2:13 (mężczyźni) i 2:34 (kobiety);
  • 3.000 PLN from time under 2:14 (mężczyźni) i 2:36 (kobiety);
  • 1.000 PLN from time under 2:15 (mężczyźni) i 2:38 (kobiety);

– Nagrody są atrakcyjne i będą w dużej mierze uzależnione od wyniku. Jest grupa biegaczy zainteresowana startem. Wiem, że w ostatnich latach czołówka była zorganizowana i miała umówione warunki. Ale dlaczego by nie spróbować czegoś innego? – zastanawiał się Tronina.

Chęć udziału w 40. PZU Maratonie Warszawskim wyraziło już 9 800 osób. Dla porównania, w pierwszej edycji, rozgrywanej jeszcze pod nazwą Maratonu Pokoju, do mety dotarło 1861 osób, w tym 59 kobiet. Na 10. miejscu uplasował się znany dziś trener Janusz Wąsowski (czas 2:17.06 – red.), który w nagrodę otrzymał m.in. obraz. W tym roku, tak jak cztery dekady temu, dla trójki najlepszych Polaków również do wygrania będą dzieła sztuki.

– Bardzo miło wspominam tamtą imprezę. Atmosfera była bardzo rodzinna, bo wszyscy którzy startowali to praktycznie się znali. Poziom sportowy był wysoki. Biegaliśmy w tym co było i kto sobie co kto zorganizował. Trasa prowadziła spod Stadionu Dziesięciolecia na Otwock, gdzieś tam następował nawrót. Ponieważ mało było aut, to nikomu nie przeszkadzaliśmy – wspominał Janusz Wąsowski.

– Co do nagrody, to wybrałem obraz na którym coś było widać. Tam były różne bohomazy, które jak okazało, są dziś dużo warte – mówi z uśmiechem Janusz Wąsowski, który za swój występ otrzymał obraz Jana Chrzana pt. "Zmierzch"

Uczestnicy tegorocznego maratonu pobiegną nową trasą, która będzie prowadzić m.in. przez ogród zoologiczny. Start znajdować będzie się w okolicach stadionu Polonii, a meta tuż parku Fontann, na Wybrzeży Gdyńskim.

– Trasa w tym roku na pewno jest niezwykła i trochę bardziej zakręcona. Ale z puntu widzenia biegaczy uważam, że to nie ma znaczenia. Są podbiegi na most Gdański ul. Belwederską, ale po każdym takim odcinku jest zbieg i to się trochę wyrównuje. Z drugiej strony, nawet jeśli czasy będą nieco wolniejsze, to nawet lepiej, bo dzięki temu jubileuszowa edycja będzie trwała dłużej – żartował Marek Tronina.

Ponownie dużą popularnością cieszyła się charytatywna akcja #BiegamDobrze. Założono ponad 974 zbiórek i zgromadzono 480 000 zł. Najwięcej uzbierał pan Mateusz dla Fundacji Spartanie Dzieciom. Dodajmy, że aż 270 biegaczy pobiegnie dla Fundacji Rak’n’Roll.

40. PZU Maraton Warszawski odbędzie się 30 września. Wystrzał startera padnie o 9:00. Biegowi głównemu towarzyszyć będzie Sztafeta Maratońska, a także T-Mobile Bieg na 5, który będzie finałem akcji „Pomoc mierzona kilometrami”.Dzień wcześniej odbędzie się Mini Maraton Niepodległości w Parku Świętokrzyskim. Najmłodsi biegać będą tam na dystansach od 100 do 1918 m.

Imprezę uświetnią zwycięzcy poprzednich edycji. w tym Ambasadorka Festiwalu Biegów Irina Hulanicka (zwycięstwo w 1985 r. z czasem 2:46:21).

RZ

Polecamy również:


Podziel się: