Tak zapamiętacie 9. TAURON Festiwal Biegowy


Maratoński dublet Rafała i Lidii Czarneckich, ultra debiut Wojtka Kopcia, czy polski rekord trasy Katarzyny Rutkowskiej w Życiowej Dziesiątce. To na pewno zapamiętamy z 9. TAURON Festiwal Biegowego. Jednak z Krynicy-Zdroju każdy uczestnik wywozi niezapomniane wspomnienia.

Jeszcze w niedzielę na krynickim deptaku zapytaliśmy uczestników imprezy o ich wrażenia z tegoroczne święta biegów w Krynicy. Dla jednych był to debiut, innych można uznać za weteranów, z ulubionymi dystansami, restauracjami czy hotelami. Oto co usłyszeliśmy.

Katarzyna Zych: - Festiwal Biegowy na pewno zapamiętam na długo, bo zrobiłam tu pierwszą w życiu „setkę”. Okazało się, że jestem też szóstą kobietą w klasyfikacji open i mam wynik poniżej 12 godzin (11:57:28 - red). To był kosmos! Od kilku lat biegam w górach i co jakiś czas dystanse się zwiększały. Ciesze się, że mogłam wytrzymać tempo jakie sobie założyłam. Nie mogę na nic narzekać. Nic mnie nie bolało, chociaż od pewno czasu borykam się z różnymi kontuzjami. Może to przez adrenalinę. Od początku gdy ruszyliśmy wszystko szło tak jak miało. Było naprawdę super!

Marcin Piechowicz: - Pierwszy raz startowałem w Krynicy i wybrałem maraton (wynik 3:28:15). W od kilku lat biegłem o tej porze we Wrocławiu, ale teraz szukałem czegoś nowego. Sam maraton poszedł mi dobrze, trasa jest tu ciekawa. Na pewno zapamiętam pyszne arbuzy czekające na trasie. Warunki były dobre do biegania, lekka mżawka nas tylko złapała, ale to nie przeszkadzało. W przyszłym roku muszę się poprawić. TAURON Festiwal Biegowy jest doskonałą imprezą dla osób które codziennie w czymś startują, dlatego ukradkiem spoglądałem w stronę Iron Run… Kto wie...

Magda Żarczyńska: - Podoba mi się atmosfera tej imprezy. Jest bardzo dużo biegaczy, wszyscy się wspierają. Chociaż jest tłumnie, to jednak bardzo rodzinnie. Zawsze można kogoś nowego poznać. Startowałam na trzech dystansach - 7 km, 10 km i półmaraton. Najlepiej poszło mi w Życiowej Dziesiątce, bo pobiłam tam swój rekord (45:57 - red). Jestem też zadowolona z półmaratonu, bo byłam piąta w kategorii wiekowej i dostałam nagrodę.

Henryk Sobczak: - Jestem w Krynicy już po raz szósty i bardzo lubię tu wracać. Startowałem w Biegu 7 Dolin na 100 km (czas 10:47:31 -red). Bardzo podoba mi się ta różnorodność, każdy może znaleźć coś dla siebie, przyjeżdża dużo rodzin. Miło że w tym roku bardzo doceniono biegaczy górskich i przyznano rekordową pulę nagród. Co do mojego startu, to było fajnie, dopadł tylko mnie mały kryzys na podbiegu z Rytra na Przehybę. Biegłem może trochę zachowawczo ponieważ miałem nie dawno kontuzje. Ciesze się jednak z wyniku i z tego że mogę tu być po raz kolejny.

Czesław Niedźwiadek: - Razem z synami przyjeżdżam tu od czterech lat. Startujemy na różnych dystansach, od 10 km po ultra. Bardzo podoba nam się organizacja imprezy. Widzę coraz więcej uczestników, ale też kibiców, którzy nas wspierają. Osobiście bardzo ciesze się ze złotego medalu Mistrzostw Polski Masters na 10 km w kategorii M60-64 (41:42 - red). Otrzymałem pakiet na Halowe Mistrzostwa Świata do Torunia i na pewno wezmę udział w tej imprezie. Do tego byłem drugi w swojej kategorii w maratonie (3:32:12). Jestem bardzo zadowolony z tego co tu osiągnąłem.

Z niecierpliwością czekamy już na jubileuszowy 10.TAURON Festiwal Biegowy. Do zobaczenia w Krynicy-Zdroju w dniach 6-8 września 2019 r.

Fundacja „Festiwal Biegów”

Polecamy również:


Podziel się: