Superbohaterowie na Bulwarze – Bieg Superbohaterów na 3 km Fundacji DKMS [WIDEO]


W sobotni wieczór na Bulwarze Dietla rozegrano trzy serie Biegu Superbohaterów na dystansie 3 km. Został zorganizowany wspólnie z Fundacją DKMS, która wspiera poszukiwania dawców szpiku i krwiotwórczych komórek macierzystych dla potrzebujących pacjentów. Wystartowały dwie serie biegu kobiet (oddzielnie w kategoriach do i powyżej 40 lat) i wspólna seria mężczyzn.

Wśród młodszych pań zwyciężyła Paulina Pawłowska, przed Marią Bahranowską, Martą Andrzejewską i Pauliną Czają. Dla dziewczyn, jak nam opowiedziały, nie był to jedyny festiwalowy start. W Krynicy biegają też m.in. na milę, na 1 km oraz w Biegu Kobiet na 600 metrów. W tym ostatnim wygrała właśnie Paulina Pawłowska, która była też druga w nocnym biegu na 7 km. Paulina Czaja natomiast mimo młodego wieku biegła już w Krynicy w ubiegłym roku 34 km w górach. Obiecała, że jeszcze tu wróci na górskie bieganie.

Wśród bardziej doświadczonych biegaczek najszybsza była Małgorzata Stachowicz, która na drugim okrążeniu wyprzedziła prowadzącą wcześniej Ewę Wężowicz. Ewa na początku narzuciła wysokie tempo i starała się je utrzymać do końca, ale koleżanka i jednocześnie rywalka była szybsza na finiszu. Trzecia była Daria Piskorz. – Może się już dało we znaki zmęczenie poprzednimi konkurencjami – opowiadała nam – bo wcześniej biegłam nocną siódemkę, Życiową Dychę, w krawacie i przebierańców...

Bardzo zacięta była walka wśród panów. Zwyciężył ją Rafał Nordwing przed Danielem Mikielskim i Maksymilianem Szateckim.

– Na półmetku próbowałem się odczepić od grupy, było wąsko, dopiero po drugiej nawrotce znalazłem małą lukę, wyszedłem na prowadzenie i utrzymałem przewagę – opowiadał zwycięzca o walce na trasie. Warto dodać, że Rafał wcześniej tego dnia pobiegł Życiową Dziesiątkę, zajmując piąte miejsce z życiówką 30:37. – Teraz pobiegłem jeszcze tę trójkę, żeby złapać trochę szybkości, ale dyszka wyszła nawet szybszym tempem – wspominał – no i dobrze, bo w końcu ona była moim docelowym startem.

Daniel i Maksymilian próbowali go gonić, ale rywal okazał się zdecydowanie mocniejszy. – Ale jak na pierwszy raz na Festiwalu, jest dobrze – stwierdził Maksymilian – najważniejsze, że jest podium.  Dla Daniela z kolei był to jeden z kilku krynickich startów: oprócz tego biega milę, również Życiową Dziesiątkę, nocną siódemkę, a następnego dnia półmaraton.

KW

Polecamy również:


Podziel się: