Strefa Dzieci: "Szkoda stąd wychodzić"


Oglądanie bajek, przeciąganie liny, malowanie twarzy i mnóstwo gier. W czasie 8. PKO Festiwalu Biegowego najmłodsi biegacze i kibice nie mają powodów do nudy i narzekania. Specjalnie przygotowana dla nich strefa kusi licznymi atrakcjami. Na pewno warto się tam wybrać ze swoimi pociechami.

W czasie, kiedy na deptaku finiszowali kolejni biegacze i biegaczki w różnych kategoriach i biegach, całkiem niedaleko czas nieco się zatrzymał. W krainie licznych zabaw i fantastycznych stworków, czyli w Strefie Dzieci, działo się dzisiaj i dzieje wciąż naprawdę dużo.

W jej ramach działało kilka mniejszych – między innymi Strefa Malowania, Strefa Bajek czy Strefa Leibniz. W każdej najmłodsi mogli znaleźć interesujące ich aktywności. W zamian za ich wykonywanie mogą zbierać pieczątki, w każdej strefie jedną. Jeśli uda im się zebrać siedem, dziś o godzinie 16:30 mogą wziąć udział w losowaniu nagród (Strefa Dzieci czynna jest jednak dłużej, do godziny 19:00).

Szczególnym zainteresowaniem cieszyła się Strefa Leibniz, w której na samym początku rzucała się w oczy ściana udekorowana mnóstwem pokolorowanych obrazków. Wokół stolików tłoczyły się dzieci zajęte kolorowaniem różnych zwierząt. Było warto, bo w nagrodę za wypełnienie karty otrzymywały upominki od firmy Leibniz, między innymi ciasteczka w kształcie namalowanych zwierzątek. W tej strefie dzieci mogły wziąć również udział w konkursie na wiedzę o zwierzętach. Pytania były jednak ciężkie, na przykład „Czy małpy potrafią pływać?” lub „Ile waży mały miś Koala?”, i tylko naprawdę tęgie głowy mogły wygrać dodatkową nagrodę.

– Bawię się bardzo fajnie. Najbardziej podobało mi się rysowanie zwierzątek – mówiła nam kilkuletnia z Natalka, która po skończonej pracy artystycznej odpoczywała razem z mamą.

Długie kolejki ustawiały się również do strefy malowania, zwłaszcza twarzy, z której po kilku minutach wychodzili Batmani, Spidermeni czy małe biedroneczki. Nie zabrakło również bardziej fantazyjnych wzorów, z których niektóre możecie oglądać na zdjęciach. O tym, że była to jednak z ulubionych stref dla dzieci świadczą też słowa małego Maksymiliana, który, z dumą prezentował swoją pomalowaną buzię.

– Dobrze się bawię, podoba mi się malowanie – powiedział nam nieśmiało, kolorując małpkę na konkurs w Strefie Leibniz.

– Malowanie buzi podobało mu się szczególnie – opowiedział nam tata Maksa. – Jest dużo świetnych atrakcji i uważam, że to doskonały pomysł, żeby taką strefę dla dzieci zorganizować w trakcie Festiwalu Biegowego. Synuś się zaangażował w zabawę, malowanie i będzie nam bardzo szkoda, że będziemy musieli stąd wyjść – dodał.

Malować dzieci mogły również w innych strefach, na przykład w Strefie Korala, gdzie, w przeciwieństwie do pozostałych, do kolorowania były… lody. Dla tych, którzy woleli poświęcić się czytaniu zorganizowano kącik czytelniczy, niedaleko znajdowała się również Strefa Bajek, gdzie najmłodsi mogli wygodnie usiąść i obejrzeć kultowe kreskówki.

Ci bardziej energiczni zajęli się rozpracowywaniem gier planszowych – niemal wszystkie stoliki były zajęte, a liczba dostępnych planszówek mogła spowodować zawrót głowy – lub zabawą w Strefie Ruchu. Tam też gromadziło się szczególnie dużo zainteresowanych ogromną skakanką czy przeciąganiem liny. Czas dzieciom urozmaicały również maskotki – Kubusia i Rysia Bedrysia.

Na szczęście rodzice również mogli znaleźć w Strefie Dzieci miejsce dla siebie, zwłaszcza jeżeli akurat ukończyli bieg. Tak wypoczywały między innymi mamy Kuby i Natalii, które wcześniej wzięły udział w Biegu Kobiet. – To świetna zabawa dla dzieci, a my możemy odpocząć – przekonywały ze śmiechem.

JP

Polecamy również:


Podziel się: