8. PKO Festiwal Biegowy: „Satysfakcja i superkompensacja”


Kto choć raz był w Krynicy górskiej ten wie, że to miejsce magiczne - przyciąga do siebie wszystkimi swoimi walorami. Krynica za kilka lat może zyskać przydomek biegowej, gdyż to właśnie tu spotyka się cała rzesza fanów biegania – od amatorów po zawodowców, a jest ich co roku więcej – już ponad 10 000. Tu znajduje się chyba najbardziej biegowy szczyt i zwornik szlaków Runek… czytaj run – bieganie.

Tym razem poeksperymentowałem z nowym dystansem – w ciągu niespełna trzech dni wystartowałem w jednym biegu na 17e kilometrów i przeżyłem jedną z bardziej ekscytujących przygód. Było to moje osobiste spotkanie z górami i rywalizacja z samym sobą jednocześnie mogłem wykorzystać wszystkie wskazówki z biegowych lektur i własnego doświadczenia, żeby bieg był naprawdę pomyślny.

Ku mojemu szczęściu niedogodności motoryczne zniknęły w miarę jak zacząłem się rozgrzewać na trasie. Potem nie mogło mnie powstrzymać już nic, a do mety parłem niczym rozgrzana do czerwoności lokomotywa! Z całego biegu godna uwagi jest dieta go poprzedzająca – bez słodyczy i kawy oraz wstrzemięźliwość – małe i częste, lekkostrawne posiłki; pominięcie punktu żywieniowego jako zabieg strategiczny i sprinterski finisz na trasie.

Pogoda była przednia - jak zawsze w Krynicy. Wykłady i warsztaty Forum Sport Zdrowie, Pieniądze arcyciekawe, choć byłem tylko na jednym. Towarzystwo przednie - Cichocka, Jóźwik, Sonik, Skarżyński, Huruk...

Do zobaczenia za rok. Mimo że w trakcie pisania tego sprawozdania czuję porządne zakwasy w mięśniach to jednocześnie wiem, że wstępują we mnie nowe jeszcze większe siły. Niech Superkompensacja będzie z Wami!

I pozostaje na koniec tylko jedno pytanie – na jaki bieg zdecydować się za rok?

Łukasz Fuglewicz, Ambasador Festiwalu Biegów

Polecamy również:


Podziel się: