Szost, Nowicki, Czarnecki, Kibet Rop, olimpijczycy... W Skarżysku nie dopisała tylko pogoda [ZDJĘCIA]



Zziębnięci w środku lata, przemoczeni od stóp do głów, ale zadowoleni, bo na mecie – ponad 450 osób wzięło udział w 17. Półmaratonie Wtórpol, który jest częścią Ligi Festiwalu Biegowego. Wygrali Abel Kibet Rop i Olga Kotowska.

Impreza w Skarżysko-Kamiennej tradycyjnie poza biegaczami przyciągnęła znanych sportowców. Gośćmi Półmaratonu Wtórpol byli m.in. Szymon Ziółkowski, mistrz olimpijski z Sydney w rzucie młotem, Jacek Wszoła, mistrz olimpijski z Montrealu w skoku wzwyż czy Sebastian Chmara, olimpijczyk z Sydney, wiceprezes Polskiego Związku Lekkiej Atletyki.

Organizatorzy już 17. edycji biegu zdecydowali się przenieść imprezę z soboty na niedzielę. – Chcieliśmy sprawdzić jak wtedy będzie wyglądała frekwencja. Większość biegów odbywa się w niedzielę i mieliśmy sporo zapytań, dlaczego w Skarżysku biegamy w sobotę. Dlatego postanowiliśmy zmienić dzień zawodów – tłumaczy Janusz Ordyński z biura organizatora.

Rok temu Półmaraton Wtórpol ukończyło 309 uczestników i to było aż 33 proc. mniej niż w 2015 roku. Teraz start opłaciło prawie 470, z tym że organizatorzy dołożyli bieg na 10 km. Teoretycznie nie powinni więc żałować zmiany, ale w niedzielę od rana padało niemal w całej Polsce. – Zawsze tu mieliśmy upał. I gdyby bieg był w sobotę, też byśmy mieli piękną pogodę. A tak padało non stop – dodał Ordyński. Był jednym z nielicznych biegaczy, którym taka pogoda odpowiadała – zmienił dystans z 10 km na półmaraton.

​Mimo deszczu niemal wszyscy opłaceni biegacze odebrali pakiety startowe. Wśród nich był też Henryk Szost, trzykrotny olimpijczyk i rekordzista Polskie w maratonie. Mało też dojść do ciekawego pojedynku między zwycięzcami Koral Maratonu podczas Festiwalu Biegowego – Grzegorza Czyża i Rafała Czarneckiego. Pierwszy z nich nie pojawił się jednak na starcie. Okazja do pojedynku będzie właśnie za trzy tygodnie w Krynicy.

Kilkudziesięciu biegaczy obrało przeciwną drogę – przepisało się z półmaratonu na 10 km. Jeden z nich tuż przed startem sprawdzał w laptopie czy nie grożą nawałnice. Na szczęście radary pogodowe pokazywały tylko silne opady. – W sobotę byłoby zdecydowanie za gorąco, w niedzielę za mokro. Chyba jednak wolę deszcz – mówiła jedna z biegaczek.

To samo mówił zwycięzca biegu na 10 km Adam Nowicki (30.37), wicemistrz Polski w tej konkurencji. – Lubię taką pogodę, więc czułem się dobrze. Cieszę się ze zwycięstwa, bo dopiero co zakończyłem treningi w wysokich górach – mówił na mecie. – Biegliśmy razem z uczestnikami półmaratonu. Kenijczyk i Henryk Szost trzymali moje tempo.

Wśród pań na 10 km wygrała Ukrainka Daria Michajłowa (35.41).

W półmaratonie ton nadawał Abel Kibet Rop, doskonale znany w Polsce biegacz w Kenii. W 2014 roku startował też w Krynicy, gdzie wygrał bieg na 15 km, Życiową Dziesiątkę i Konspol Półmaraton. W Skarżysku Kamiennej kroku próbował mu dotrzymać Szost. Kenijczyk (1:05.30 - rekord trasy) był jednak o 44 sekundy szybszy.

– Jestem bardzo zadowolony z drugiego miejsca, bo forma dopiero rośnie i ma być na maraton we Frankfurcie. Trasa była trudna, bo nie dość, że były dwa dość długie podbiegi, to asfalt był bardzo mokry i trzeba było uważać – zaznaczał Henryk Szost. – Jeśli chodzi o wytrzymałość, to jestem zadowolony. Nie dałem rady dogonić Kenijczyka, bo brakowało przyspieszania. A do tego to dobry zawodnik.

Trzeci na mecie był Bernard Talam (1:07.25). W czołowej dziesiątce poza Szostem było jeszcze dwóch Polaków – wspomniany Czarnecki (1:12.53) i Bartek Osior (1:14.20). – Z Kenijczykami zawsze trudno rywalizować. Oni są ulepieni z innej gliny – uważa Czarnecki.

Wśród pań wygrała Ukrainka Kotowska (1:15.31), przed Kenijkami Pamelą Kipchoge (1:16.13) i Christine Moraa Oigo (1:22.10). Najlepsza z Polek – Karolina Waśniewska (1:25.30) była czwarta.

Pełne wyniki - TUTAJ

Półmaraton Wtórpol to część prestiżowej Ligi Festiwalu Biegowego, cyklu składającego się z ponad 50 imprez w całym kraju w trzech kategoriach: „Najlepszy maratończyk", „Najlepszy biegacz 5-10-15 km" oraz „Najlepszy góral". Finał Ligi zaplanowano tradycyjnie podczas Festiwalu Biegowego w Krynicy-Zdroju (8–10 września).

Trzydniowe święto biegania w uzdrowisku to ponad 30 konkurencji. Każdy znajdzie dla siebie dystans. Organizatorzy zaplanowali biegi od 300 m do 100 km. Najbardziej popularne to górski Bieg 7 Dolin (od 17 do 100 km) i uliczna Życiowa Dziesiątka, czyli najszybszy bieg na 10 km w Polsce.

Zapisy trwają. Szczegóły w portalu biegowym: www.FestiwalBiegowy.pl.

Andrzej Klemba


„Leciutki” bieg i tylko jeden (ale jaki!) kibic Ambasadora

W Skarzysku pobiegłem po raz trzeci, ponieważ lubię tę trasę. Jest wymagająca z łączną liczbą podbiegów i zbiegów +247m -247m. Trasa składała się z dwóch pętli po 10,548 km każda, a start i meta znajdowała się obok Ośrodka Wypoczynkowego "Rejów". Limit czasowy dla zawodników wynosił 3 godziny.

Wiem, że nie tylko ja lubię te trasę, bo zawsze przyjeżdżają tu naprawdę świetni zawodnicy, tym razem między innymi rekordzista Polski w maratonie Henryk Szost.

Wystatowaliśmy punktualnie o godzinie 10.00, przy pięknej... deszczowej pogodzie. W biegu główny – a rywalizowano jeszcez na dystansie 10 km oraz w Mistrzostwach Polski Par Małżeńskich - wzięło udział 462 uczestników, którzy mieli do pokonania dystans 21,096 km.

Zawody odbywały się przy ciągle padającym deszczu, ale lepsze to niż 30 stopniowe upały. Biegło mi się wyjątkowo leciutko, ale nie forsowałem zbytnio tempa ponieważ byłem ciekawy na reakcje organizmu po przerwie w bieganiu poświęconą na pielgrzymkę pieszę na Jasną Górę. Wszystko było ok. Z czasem 1:48:38 uplasowałem się na 189. miejscu. Przy takiej aurze tylko Tata zdecydował się kibicować mi „na żywo”, za co mu serdecznie dziękuję!

Darek Dolega, Ambasador Festiwalu Biegów


Polecamy również:


Podziel się: