Codzienny wysiłek fizyczny chroni serce


Prowadzone przez 15 lat badania Instytutu Karolinska w Solnie koło Sztokholmu napawają optymizmem. Szwedzcy naukowcy twierdzą, że można niewielkim nakładem zmniejszyć ryzyko rozwoju chorób serca i obniżyć śmiertelność z tego powodu.

Badacze z Solny przeprowadzili testy na grupie 1200 osób. Skupili się na chorobach serca, ponieważ to one są główną przyczyną śmierci Szwedów. Szukali odpowiedzi na pytanie, czy różnice w poziomie codziennej aktywności fizycznej mają realne przełożenie na śmiertelność.

Okazało się, że mają, a niekorzystne zmiany w układzie kardiologicznym można łatwo powstrzymać. Nie jest tu niezbędne nawet bieganie.

Już 10 minut aktywności o niskiej intensywności to o ryzyko choroby mniejsze o 24 procent. Szwedzcy naukowcy uważają za taką aktywność nawet porządki domowe. Ich zdaniem, najważniejsze jest zastąpienie siedzenia jakąkolwiek formą ruchu. A jeśli staje się on bardziej intensywny i trwa dłużej, wyniki są wręcz spektakularne.

Jeśli 10 minut przeznaczymy na szybki marsz lub inną aktywność o wyższej intensywności, ryzyko śmierci z powodu chorób serca maleje o 38%. Gdy umiarkowanie intensywny wysiłek trwa pół godziny dziennie, to ryzyko przedwczesnego zgonu spada aż o 77%.

Przy okazji innych badań w tym samym instytucie stwierdzono, że osoby spędzające na siedząco więcej niż 10 godzin dziennie są 2,5 raza bardziej narażeni na ryzyko przedwczesnego zgonu niż ci, którzy siedzą mniej niż 6,5 godziny dziennie. Jeśli więc praca i dojazdy do niej zmuszają do długotrwałego siedzenia, codzienna przebieżka może naprawdę sporo zmienić.

IB

źródło

 

Polecamy również:


Podziel się: