Świerc i Łączak wymieniani wśród faworytów! W sobotę w Hiszpanii MŚ w trailu [LIVE]


Odliczamy ostatnie godziny. W sobotę o 6 rano w Hiszpanii wystartują Mistrzostwa Świata w trailu. Wczoraj w Castellón odbyło się uroczyste otwarcie imprezy z udziałem 8-osobowej reprezentacji Polski. Chorążym biało-czerwonej ekipy był Marcin Świerc.

Na 85-kilometrowej trasie Penyagolosa Trails powalczą (oby o medale i wysokie miejsca!) Edyta Lewandowska, Magdalena Łączak i Paulina Wywłoka oraz Piotr Bętkowski, Paweł Dybek, Artur Jabłoński, Kamil LeśniakMarcin Świerc


Niemal wszyscy nasi reprezentanci doskonale znają trasę zmagań, bo w ostatnim czasie byli w Hiszpanii na rekonesansie. Obiegali szlaki Penyagolosy i... uważają, że mogą powalczyć na nich o dobry wynik, nie tylko indywidualnie, ale przede wszystkim drużynowo, bo czują się bardzo mocnym zespołem.

– Mnie trasa Penyagolosy bardzo pasuje, trzeba tylko będzie mądrze rozłożyć siły – mówi as naszej ekipy Marcin Świerc, wymieniany przez organizatorów w gronie największych kandydatów do sukcesu w mistrzostwach. – Trasa jest szybka, ale bardzo techniczna. Chcę ruszyć ostrożnie, bo to długi dystans i trzeba pobiec mądrze, z lekką rezerwą na początku. Momentami jest bardzo dużo płaskiego, sporo szybkich szutrów, za to zbiegi są trudne technicznie, ostre, strome i kręte. Jeśli ktoś nie umie zbiegać to dużo straci na tych fragmentach. Trzeba bardzo uważać na korzenie, na ostre krzaki, których w suchym, hiszpańskim klimacie nie brakuje. Ale jeśli chcesz powalczyć – musisz w takich miejscach zaryzykować. Ja dość dobrze zbiegam, więc myślę, że sobie poradzę, ale poziom trudności technicznej jest naprawdę wysoki – analizuje najlepszy w ostatnich latach polski biegacz górski, trzykrotny zwycięzca Biegu 7 Dolin na Festiwalu Biegowym w Krynicy.

Marcin Świerc i Magdalena Łączak, która Bieg 7 Dolin wygrała 4 razy, są uważani za – przynajmniej na papierze – najmocniejsze punkty reprezentacji Polski. Świadczy o tym choćby fakt, że właśnie oni dwoje zostali wyznaczeni do przedstartowej kontroli antydopingowej.

W świetnej formie i pełna chęci do walki o najwyższe cele podczas Mistrzostw Świata jest także Edyta Lewandowska, która, podobnie jak Świerc, trzy tygodnie temu w Szczawnicy została mistrzynią Polski w długodystansowym biegu górskim.

– Trasa mistrzowskiej Penyagolosy jest bardzo wymagająca, różnorodna i na pewno trudniejsza niż pokazuje to wyrysowany profil. Są mocne, długie podejścia i podbiegi, nie brakuje też zbiegów. Podłoże jest bardzo zmienne, od ściółki leśnej po kamienie i skały. Można powiedzieć, że to taki mocny mix ultra – mówi Edyta, która spędziła ostatnio w Hiszpanii najwięcej czasu spośród zawodników naszej reprezentacji.

– Pogodę podczas rekonesansu mieliśmy zmienną. Wysoko w górach złapały nas śnieg i silny wiatr. Ale podczas biegu powinno być raczej słonecznie i ciepło – przewiduje Edyta. – Zawody będą wymagające nie tylko dlatego, że są to mistrzostwa świata i nie ma słabych zawodników. Trudne są też teren i dystans 85 km, więc na pewno będzie trzeba mocno walczyć.

Polscy biegacze nie boją się jednak walki z bardzo mocnymi rywalami, pośród których faworytów upatruje się we Francuzach, Amerykanach, a przede wszystkich gospodarzach imprezy Hiszpanach, którzy wystawiają na Penyagolosę śmietankę biegaczy.

Cała biało-czerwona ósemka prosi kibiców o gorący doping i wspieranie ich w walce na trasie Mistrzostw Świata. Poczynania polskich biegaczy i ich rywali można od 6 rano w sobotę śledzić TUTAJ

Piotr Falkowski

zdj. Jan Nyka - fotografia
 

Polecamy również:


Podziel się: