Rekordowy 14. Bieg Barbórkowy w Rybniku! Mateusz Mrówka nie do zatrzymania. "Organizacja jak zawsze - super!" [ZDJĘCIA]


Zaledwie dwa tygodnie temu w pięknym stylu zmierzył się z bardzo szybkimi rywalami z zagranicy podczas 12. Wodzisławskiego Półmaratonu i stanął na najniższym stopniu podium, zostawiając za sobą reprezentantów Ukrainy i Maroka. Zapowiedział wtedy jeszcze jeden mocny start, właśnie podczas 14. Biegu Barbórkowego. Słowa dotrzymał, zwyciężając w Rybniku w pięknym stylu.

Od początku biegu na prowadzeniu, bark w bark, biegi Mateusz Mrówka i dotychczasowy triumfator imprezy, Rybniczanin Dawid Malina. Ostatecznie jednak Mrówka uciekł w drugiej połowie dystansu, wygrywając pewnie z czasem 31:33. Do końca kontrolował sytuację.

- Na szóstym kilometrze przyspieszyłem, widziałem, że przewaga wzrasta, potem przestałem ją kontrolować, po prostu biegłem swoje - mówił na mecie zwycięzca. - Wszystko poszło zgodnie z planem, pobiegłem tak, jak chciałem. Marzyłem o miejscu na podium a udało się wygrać. Życiówki nie zrobiłem, ale to dobry wynik na dość trudnej trasie. Może w przyszłym roku pora pomyśleć o mistrzostwach Polski… - zdradził Mrówka.

Dawid Malina, który obecnie jest podczas roztrenowania, kroku rywalowi dotrzymał przez połowę biegu. Ostatecznie zajął drugie miejsce z wynikiem 32:07. Podium dopełnił Paweł Oliynyk (32:19). Wśród pań bezkonkurencyjna była Ewa Kucharska, która wpadła na metę z czasem 38:59. Drugie miejsce zajęła Magdalena Pasek (39:42) a trzecie Elżbieta Lewicka (40:16).

Jak na Bieg Barbórkowy przystało, osobno nagradzano górników. W specjalnej klasyfikacji znalazło się 187 górników, w tym… jedna pani. Na podium nie było zaskoczenia – zwyciężył… zwycięzca biegu open - Mateusz Mrówka. Drugie miejsce zajął Przemysław Koziarz (35:49) a trzecie Marek Knesz (36:26).

Ogółem bieg ukończyło 855 osób, co jest nowym rekordem frekwencji!

Pełne wyniki: TUTAJ

W Rybniku w oczy rzucały się dzisiaj całe drużyny. Zdecydowanie najgłośniejszą i najbardziej widoczną z nich była grupa Radlinioki w Biegu, która przyjechała z pobliskiego Radlina. – Jest nas ponad dwadzieścia osób, dzisiaj nowi członkowie odebrali koszulki – mówił prezes Dariusz Krause. – Rybnik to miasto sąsiedzkie i uwielbiamy przyjeżdżać na wszystkie tutejsze biegi. Są naprawdę dobrze zorganizowane, zawsze jest miła atmosfera, dużo kibiców. Dzisiaj biegało się wyjątkowo dobrze. Sam biegłem spokojnie, z uśmiechem na twarzy i aparatem w ręce, żeby zrobić zdjęcia grupie.

Kolejną, liczną i kolorową grupą, było Ochajo Run. - Jest nas kilkanaście osób i pies - mówił Sławomir Beśka. Żółta ekipa pokonała trasę razem, dostosowując tempo do wolniejszych członków: – Dzisiaj biegało się fajnie. Trasa troszkę zmieniona, ale przyjemna. Przede wszystkim było czyste powietrze, więc biegło się dobrze. Temperatura wręcz idealna do biegania. Jeśli ktoś chciał dzisiaj biec na wynik, to pewnie mu się udało. Organizacja, jak zawsze w Rybniku, super. Miło się tutaj wraca i myślę, że będziemy tutaj biegać co roku – obiecał.

KM


Polecamy również:


Podziel się: