Ponad ćwierć tysiąca Polaków w UTMB 2018


264 polskie nazwiska znalazły się na liście biegaczy, którzy wystartują w tegorocznym festiwalu Ultra-Trail du Mont-Blanc w Chamonix. Większości musiało dopisać szczęście w losowaniu.

UTMB to jedna z najbardziej znanych na świecie imprez w biegach górskich, odbywająca się na trasach wytyczonych przez 3 kraje (Francja, Szwajcaria, Włochy) wokół masywu najwyższej góry Europy Mont-Blanc.

Mimo wysokiej opłaty startowej (od 85 euro na najkrótszym dystansie, OCC do 250 euro za najdłuższy bieg indywidualny, UTMB), konieczności posiadania punktów kwalifikacyjnych i wcale nie małej liczby miejsc (od 1200 na OCC do 2300 w UTMB), corocznie w każdej konkurencji konieczne jest losowanie, a więcej niż drugie tyle co szczęśliwców – jest tych zawiedzionych.

Podobna statystyka dotyczy, oczywiście, także biegaczy z Polski. Po raz drugi z rzędu na przełomie sierpnia i września w Chamonix pojawi się Marcin Świerc. Trzykrotny triumfator Biegu 7 Dolin na Festiwalu Biegowym w Krynicy, który kilka miesięcy temu zdobył historyczne podium festiwalu UTMB zajmując drugie miejsce w biegu CCC-101 km, tym razem stawia sobie poprzeczkę znacznie wyżej. Wystartuje w TDS na dystansie 119 km (7200 m przewyższenia), biegu drugim co do długości, ale powszechnie uznawanym za najtrudniejszy w Ultra-Trail du Mont-Blanc. TDS ma być kolejnym krokiem Marcina do celu głównego – zwycięstwa w 2019 roku w głównym i najbardziej prestiżowym biegu imprezy – UTMB-171 km.

Marcin Świerc to jedyny biegacz z Polski, który w TDS wystartuje bez losowania, na podstawie wysokiego rankingu ITRA. Z korzystnego wyniku losowania cieszy się za to jeszcze 66 naszych rodaków, trzeba jednak od razu zauważyć, że by pobiec Śladami Książąt Sabaudzkich (TDS=Sur les Traces des Ducs de Savoie) potrzeba najmniej szczęścia – nadwyżka chętnych do startu w tym trudnym biegu jest co roku niewielka.

Całkiem inaczej sprawa wygląda w pozostałych biegach. By stanąć na starcie UTMB w Chamonix, CCC we włoskim Courmayeur czy najkrótszego, 56-kilometrowego OCC w szwajcarskim Orsieres, trzeba mieć naprawdę spory fart. Po losowaniu statystycznie cieszy się co drugi, a nawet co trzeci wstępnie zgłoszony.

Najwięcej polskich biegaczy – 90 – zobaczymy w tym roku w UTMB (171 km, 10300 m przewyższenia). 19 z nich zakwalifikowało się na podstawie rankingu ITRA (m.in. Daniel Gajos i po raz trzeci startujący w UTMB Kamil Leśniak, którego celem będzie wreszcie złamanie bariery 24 godzin).

Na liście startowej CCC (101 km, 6100 m przewyższenia) są 74 polskie nazwiska. Pośród 8 zakwafikowanych bez losowania jest m. in. Piotr Choroś, który bardzo dobrze spisał się w minionym roku na trasie UTMB (63 miejsce w stawce blisko 1700 biegaczy).

W najkrótszym biegu festiwalowym, OCC (56 km, 3500 m przewyższenia) odsiew był największy, bo i liczba zgłoszeń – największa. Na trasie z Orsieres przez Champex do Chamonix zobaczymy 29 Polaków, w tym siódemkę bez losowania, na podstawie rankingu ITRA. Możemy liczyć, że o dobre miejsca i wyniki powalczą panie Paulina Wywłoka i Anna Kącka oraz panowie Marcin Rzeszótko i Piotr Bętkowski.

Szczęścia w losowaniu nie miał Jarosław Feliński. W ubiegłym roku wraz z dwoma kolegami ukończył (w jedynej startującej polskiej drużynie, Beer Runners) morderczą wyprawę po Alpach pod nazwą PTL (300 km, 30 000 m przewyższenia). Tym razem postawił na TDS i... do Chamonix może pojechać jedynie jako kibic.

Wyczyn z 2017 roku postanowili za to powtórzyć koledzy Jarka z drużyny Beer Runners, Eligiusz Olszewski i Jarosław Haczyk, a chcą to zrobić tym razem w składzie zaledwie 2-osobowym. Taki sam pomysł na przełom sierpnia i września mają też Maciej Piotrowski i Tadeusz Podraza. Wystartują w „biegu bohaterów” pod nazwą UltraTarnów&UltraMind. Przed nimi naprawdę wielkie wyzwanie!

Piotr Falkowski

fot. mat. pras. / salomonrunning.pl

Polecamy również:


Podziel się: