Polska dziesiątka na MŚ w trailu w Hiszpanii. Świerc i Lewandowska po medale?


Edyta Lewandowska, Magdalena Łączak, Ewa Majer, Dominika Stelmach i Paulina Wywłoka oraz Piotr Bętkowski, Paweł Dybek, Artur Jabłoński, Kamil Leśniak i Marcin Świerc mają reprezentować Polskę na Mistrzostwach Świata w trailu. Zawody na dystansie 85 km odbędą się 12 maja w ramach Penyagolosa Trails we Wspólnocie Walencji na wschodzie Hiszpanii.

O powołaniu tej dziesiątki biegaczy poinformował nas Kamil Kalka, odpowiadający w PZLA za reprezentację Polski w biegach ultra. Związek ma sfinansować pobyt i start zawodników w imprezie, po raz pierwszy ponoć PZLA płaci za wszystko z góry, a nie dopiero po fakcie zwraca zawodnikom poniesione koszty.

Wątpliwości na tej liście budzi jedno nazwisko. 6 maja w Pretorii w RPA, Dominika Stelmach będzie walczyła o trzecie zwycięstwo w Wings For Life World Run. To niespełna tydzień przed mistrzostwami świata, trudno zatem oczekiwać, by zawodniczka była w stanie w ciągu tak krótkiego okresu przebiec dwukrotnie po kilkadziesiąt kilometrów na 100 procent możliwości.

– Porozumieliśmy się z Hubertem Duklanowskim, trenerem Dominiki – mówi Kamil Kalka. – Ustaliliśmy, że jeśli zawodniczka przebiegnie w Wings For Life więcej niż 40 km, nie wystartuje w mistrzostwach świata i zastąpi ją Marta Wenta, zgłoszona jako zawodniczka rezerwowa – wyjaśnia. Tyle tylko, że 40 km to też solidny dystans i trudno oczekiwać, by Dominika Stelmach była na Penyagolosie w pełnej dyspozycji.

– W mistrzostwach świata może wystartować po 6 zawodniczek i zawodników z kraju, wyniki trzech najlepszych (a nie czterech, jak w latach poprzednich) liczą się do klasyfikacji drużynowej, na którą najbardziej liczymy – zdradza Kamil Kalka. – Mężczyznom postawiliśmy zadanie walki o podium drużynowo i przynajmniej jedno miejsce w czołowej szóstce indywidualnie, choć nie ukrywam, że bardzo liczymy na Marcina Świerca, którego stać w Hiszpanii na medal także w rywalizacji solo – informuje koordynator PZLA ds. ultra.

Wśród pań, którym PZLA stawia za cel miejsce w czołowej dziesiątce drużynowo oraz przynajmniej jedną lokatę w ósemce indywidualnie, szansę na najlepszy wynik ma teoretycznie Edyta Lewandowska. – Jestem w „gazie”, dawno nie miałam takiej formy – przyznaje mistrzyni Polski w maratonie w 2009 r. – Trasa biegu też jest „pode mnie”, będzie dużo siłowego biegania jakie lubię – mówi Edyta. – Więcej jednak będę mogła powiedzieć po rekonesansie trasy, na który się wybieram – dodaje Lewandowska.

Z kolei Magda Łączak, która niedawno podbiła nasze serca efektownym triumfem w należącej do UTWT Transgrancanarii, na razie z rezerwą podchodzi do oceny swoich szans w mistrzostwach świata. - Mam nadzieję, że trasa jest trudniejsza niż to wygląda z jej profilu, ja zdecydowanie lepiej czuję się na cięższych trasach - mówi.

Pisze historię UTWT. Magda Łączak triumfuje w Transgrancanarii

- Już niedługo to zweryfikujemy, pod koniec przyszłego tygodnia lecimy z Pawłem (Dybkiem - red.) do Hiszpanii obiegać mistrzowską trasę. Liczymy na ładną pogodę, na razie prognozy są nieciekawe, synoptycy zapowiadają deszcze - martwi się Magdalena Łączak.

"Wciąż nie rozumiem, czego dokonałam". Magda Łączak, triumfatorka Transgrancanarii [WYWIAD]

Na rozpoznanie trasy i zgrupowanie w miejscu rozgrywania mistrzostw świata (już, niestety, za prywatne pieniądze) wybierają się niemal wszyscy powołani do reprezentacji biegacze. Jedynie Artur Jabłoński planuje startować w Penyagolosie „w ciemno”. – Lubię czasami biec w nieznane – uśmiecha się dwukrotny zwycięzca Biegu 7 Dolin 64 km na Festiwalu Biegowym w Krynicy.

​Piotr Falkowski


Polecamy również:


Podziel się: