Pobiegli z podrobionymi numerami. „To tylko trening”


Sporym tupetem wykazali się dwaj uczestnicy niedzielnego 32. Biegu Zaślubin w Kołobrzegu. Przyznali się do błędu, ale (na razie) nie zamierzają zadośćuczynić organizatorowi. Ten zapowiada, że zrobi im „taką reklamę”, że nie pobiegną już nigdzie.

Panowie postanowili wystartować w imprezie na wydrukowanych przez siebie numerach startowych z wcześniejszych edycji biegu. Nie wnieśli opłaty startowej, co nie przeszkodziło im… stanąć w pierwszej linii kołobrzeskiej imprezy. Organizatorzy wychwycili oszustwo ze zdjęć, które obiegły pomorski internet po imprezie. Szybko ustalili tożsamość obu biegaczy i to, że „to nie pierwszy” taki numer w ich wykonaniu.

„Fejs pokazuje chamstwo a Wy powinniście to piętnować. Znamy już imiona i nazwiska biegowych oszustów. Wstyd Panowie z ***** **********. To nie jest pierwszy Wasz numer. W Kołobrzegu już nie pobiegniecie. A zrobimy Wam taką " reklamę", że nie pobiegniecie legalnie nigdzie. Macie szansę, jedyną, przeprosić uczestników i organizatorów. Jutro udostępnimy Wasze dane.”

- napisali organizatorzy na facebookowym profilu imprezy.

Jeszcze w dniu imprezy skontaktowali się z oszustami. Ci jak wyjaśnili, pobiegli w celach treningowych i nie ukończyli pełnego dystansu (w domyśle nie odebrali medali czy nie skorzystali z punktów serwisowych). Wybrali taką formę treningu, bo „innego krótszego dystansu (w programie imprezy) nie było”. Podkreślili, że nie przeszkadzali w sportowej rywalizacji.

Obaj przyznali się do błędu i „szczerze” przeprosili organizatora i startujących, choć nie zabrakło uszczypliwości: „A jak by Pan chciał wiedzieć to wielu zawodników w poprzednich edycjach to robili i nic Pan nie robił z tym...” (pisownia oryginalna).

 

Kołobrzescy organizatorzy nie odpuszczą oszustom, ale nie zamierzają dochodzić np. zwrotu opłaty startowej. – Chcemy, by oszuści przyznali się do winy, by przeprosili w stosownej formie. Wiemy, że robią to nagminnie i mają sporo na sumieniu – powiedział nam jeden z organizatorów.

– Nie wiem czego oni oczekują po takich startach. Do godz. 11:45 w niedzielę trwały u nas zapisy w biurze zawodów i można było bez przeszkód zdobyć pakiet startowy (70 zł – red.). Tymczasem jeden pobiegł z numerem z ubiegłorocznej edycji, a drugi z numerem z Biegu Tropem Wilczym…

– Chcemy piętnować takie zachowania, chcemy, by uczestnicy wskazywali nam takie osoby. Sami jesteśmy biegaczami i szanujemy pracę organizatorów tych wydarzeń, w których uczestniczymy – podkreślają działacze Stowarzyszenia „BIEG ZAŚLUBIN” Kołobrzeg.

red.


Polecamy również:


Podziel się: