Na początek, na rozgrzewkę… Chorzów pobiegł po Puchar RMF FM [ZDJĘCIA]


W przededniu Silesia Marathon odbyła się, już tradycyjnie, jego wersja Mini. Trasa mierzyła 4,5 km, zawodnicy ruszyli sprzed Stadionu Śląskiego i finiszowali na jego płycie. Dwa tysiące darmowych pakietów rozeszło się na pniu. Morze żółtych koszulek – biegano o Puchar RMF FM - zalało alejki Parku Śląskiego.

Kto wybierał ten bieg? Właściwie każdy, kto tylko mógł dzisiaj dotrzeć do Chorzowa. Nie brakowało więc doświadczonych zawodników, którzy minimaraton potraktowali jako rozgrzewkę przed tym właściwym a nawet przebiegli nieco ponad 4 km mimochodem, przy okazji odbierania pakietów startowych. Byli też miłośnicy średnich dystansów, debiutanci, którzy wywalczyli swój pierwszy w życiu medal i biegacze podczas roztrenowania albo powrotu po kontuzji. Mini Silesia Marathon przyciągał luźną formą, która nie skłaniała do rywalizacji i ścigania się.

- Przyjechałem dzisiaj z rodziną, żeby zainspirować dzieci, pokazać im, że tata biega. Tak je zachęcam do aktywności – mówił Mateusz Barczyk, któremu na mecie towarzyszyła cała rodzina. – Rok temu biegłem maraton, teraz jestem po kontuzji i te 4,5 km to osiągnięcie. Biegło się fajnie, kibice dopingowali, ładna trasa, meta na stadionie, medal jest… Jesteśmy bardzo zadowoleni.

Na trasie biegu nie zabrakło rodzin i małżeństw. Marta i Eryk cały dystans pokonali razem: - Biegamy, ale maksymalnie 5 km, bardziej rekreacyjnie. Tutaj startujemy kolejny raz, więc to było naturalne, że musimy znowu się zapisać. Fajnie, że trasa została zmieniona i urozmaicona. Za rok na pewno wrócimy.

Nieco ponad 4 km to dystans, z którym zmierzyć mógł się każdy. Wielu rodziców postanowiło zabrać na bieg swoje pociechy. Dwunastoletnia Martyna pobiegła z mamą: - Było bardzo fajnie. Najbardziej mi się podobało, jak wbiegaliśmy na stadion. Takie emocje! Trasa nawet nie była długa, zmęczyłam się tylko trochę – przyznała.

Biegiem nie zmęczyła się także reprezentująca tę samą drużynę Czeladź Biega Wioletta Mól: - To taka rozgrzeweczka przed jutrem. Biegnę półmaraton. Przed rokiem tutaj debiutowałam i bardzo mi się podobało. Teraz jeszcze półmaraton, ale myślę, że za rok cały. Chciałabym go przebiec przed pięćdziesiątką – zdradziła. – Biegło się idealnie, pogoda piękna. A mnie udało się pobiec w świetnym, jak na mnie czasie. Jestem bardzo zadowolona.

Start w jutrzejszym półmaratonie zadeklarował także dzisiejszy zwycięzca Paweł Koszek, znany ze zdecydowanie dłuższych biegów. Mini Maraton pokonał w czasie 13:49. Zaledwie 2 sekundy stracił do niego drugi Piotr Mrachacz a podium dopełnił Kamil Gaik (13:55). Wśród pań triumfowała Sylwia Ślęzak (15:04), druga była Babara Żakowiecka (15:25) a trzecia Sandra Michalak (15:49).

KM


Polecamy również:


Podziel się: