Makau i po... karierze. Były rekordzista świata przegrał z kontuzją


Z powodu przeciągającego się urazu, 33-letni maratończyk Patrick Makau zakończył zawodową karierę. Kenijczyk był rekordzistą świata na królewskim dystansie - w 2011 roku w Berlinie uzyskał czas 2:03:38.

Nieco symbolicznie zawodnik zakończył karierę tuż przed kolejną edycję Maratonu Berlińskiego. W stolicy Niemiec triumfował w sumie cztery razy, z czego dwa razy w maratonie (2010, 2011), a także dwa razy w półmaratonie (2007, 2008). Jego rekord świata przetrwał dwa sezony i poprawił jego rodak Wilson Kipsang.

Patrick Makau ma na swoim koncie także dwie wygrane w prestiżowym maratonie w Fukuoce. Zwyciężał także w półmaratonie Ras al Khaimach, a w 2009 roku ustanowił tam rekord życiowy 58:52. Był też medalistą mistrz świata w półmaratonie. Gdy bił rekord wielkiego Haile Gebrselassie, miał 26 lat i zadatki na króla maratonu.Później jednak nie potrafił nawiązać do wyniku osiągniętego w Berlinie.

Wszystko za sprawą kontuzji, które prześladowały Makau przez większość kariery. W 2012 roku nie ukończył Maratonu Londyńskiego z powodu urazu uda, a rok później musiał się wycofać z Maratonu Berlińskiego. W 2017 roku przez problemy z kolanem zrezygnował ze startu w Maratonie Bostońskim. To tylko część z jego przypadków. Ostatni swój maraton ukończył dwa lata temu. W Fukuoce był drugi z czasem 2:08:57.

Jak podano, do wczesnego zakończenia kariery przyczyniała się powtarzające się kontuzja więzadła rzepki. Patrick Makau chce teraz skupić się na trenowaniu innych zawodników. Być może uda mu się wychować swojego następcę.

RZ

Polecamy również:


Podziel się: