Hawajski senat przegrał z biegaczami


W połowie stycznia, w hawajskim senacie ogłoszono projekt ustawy, zakazującej udziału w maratonach i półmaratonach osobom poniżej 18 roku życia. U podstaw takiego pomysłu leży przekonanie poparte badaniami naukowymi z 2010 r., że młode organizmy nie są dobrze przystosowane do obciążeń związanych z bieganiem, a przez to są bardziej narażone na ewentualne kontuzje oraz problemy kostno-stawowe.

Biegacze na Hawajach nie zgodzili się z takim punktem widzenia. Długo trwała ostra dyskusja, w której argumentom polityków  przeciwstawiano badania wykazujące brak związku pomiędzy bieganiem, a problemami zdrowotnymi. Maratończycy, trenerzy, triathloniści, nauczyciele i rodzice protestowali przeciwko ustawie.

W raporcie z konsultacji społecznych można przeczytać, że ustawa została odebrana jako "nieuprawnione odbieranie prawa do decydowania młodzieży i opiekunom młodych biegaczy". Nie brakowało głosów, że podstawowym problemem młodych Hawajczyków jest otyłość i związane z nią choroby. Zakaz biegania (czy raczej startowania w biegach) miałby ten stan jedynie pogłębiać.

W raporcie pojawiły się liczne opinie biegaczy, którzy - dziś już doświadczeni - zaczynali przygodę z długim dystansem w bardzo młodym wieku. Padały również argumenty, że bieganie nie jest bardziej szkodliwe od innych sportów. Jeśli więc ustawodawcy chcą go zakazać w trosce o zdrowe kości, ze szkół powinny zniknąć także gry zespołowe.

Siła i liczba argumentów spowodowały, że ustawodawcy wycofali się z pomysłu i głosowali przeciwko wprowadzeniu ustawy w życie. Biegacze odnieśli polityczne zwycięstwo zachowując prawo startu w maratonach w dowolnym, nieograniczonym z dołu wieku. 

IB

Polecamy również:


Podziel się: