Dycha Drzymała znika z kalendarza biegów! „Są rzeczy, na które nie mamy wpływu”


W tym roku nie dojdzie do skutku 8. Dycha Drzymały. Nie odbędą się też kolejne edycje tego popularnego biegu. Kolej na nowy bieg, a sama kolej w tym wszystkim odgrywa niepoślednią rolę.

Rakoniewice to niewielka miejscowość, w województwie wielkopolskim, licząca ponad 3 tysiące mieszkańców. Od lat organizowany był tam bieg nawiązujący do znanego z lekcji historii Michała Drzymały i jego w wozu. Na początku XX wieku jego walka o budowę domu w zaborze pruskim stała się symbolem w walce z germanizacją.

Tegoroczna edycja Dychy Drzymały przegrała z... rozkładem jazdy Polskich Kolei Państwowych. Bieg prowadzi przez dwa przejazdy kolejowe, a jak informują organizatorzy, od czerwca 2018 roku na tej trasie zwiększył się wyraźnie ruch pociągów, co uniemożliwia organizacje zawodów.

– Nie było możliwości wytyczenia innej fajnej trasy, a jak już robić coś, to robić to dobrze. Są rzeczy, na które nie mamy wpływu. Zrobić bieg na trzech okrążeniach - moim zdaniem - mija się z sensem. Sam często startowałem w takich imprezach i wiem, że często powstaje galimatias, biegacze się gubią – powiedział nam Krzysztof Krawczyk, dyrektor imprezy.

Stali bywalcy Dychy Drzymały są zaskoczeni decyzją organizatora. Wielu z utęsknieniem czekało na kolejny start, który wyznaczono na 7 października. Rokrocznie kusiły atrakcyjna i szybka trasa, perfekcyjne zaplecze i niskie wpisowe. Kwestią czasu wydawało się uruchomienie zapisów. Tu zawsze liczył się refleks - rok temu zgłoszenia trwały zaledwie 6 minut i 30 sekund! W tym roku zapisów nie będzie. 

– Rozumiem biegaczy, ale coś się kończy a coś zaczyna. Planujemy organizację biegu w nowej odsłonie. Niekoniecznie asfaltowej. Mam nadzieję, że biegacze do nas jeszcze przyjadą, bo wiedzą, że robimy dobrą robotę – dodaje nasz rozmówca.

Dycha Drzymały zadebiutowała w 2011 roku. W pierwszej edycji wystartowało 715 uczestników. Rok temu na mecie stawiło się już 1348 biegaczy.

RZ


Polecamy również:


Podziel się: