30. Bieg Niepodległości: legiony biegaczy na ulicach Warszawy


Tradycja, emocje, rekord… te słowa padały najczęściej podczas konferencji prasowej zapowiadającej 30. Bieg Niepodległości w Warszawie. W niedzielę 11 listopada  blisko 20 tysięcy osób utworzy na stołecznych ulicach żywą biało-czerwoną flagę dla uczenia stulecia odzyskania wolności.

Chociaż wszystko wydaje się być dobrze znane, a trasa taka sama od lat, to jednak czuć, że atmosfera jest bardziej podniosła. Takie imprezy nie są rozgrywane co roku, ani nawet raz na dekadę. Nie dziwi więc, że tak wiele osób chciało być czynnymi uczestnikami finału Warszawskiej Triady Biegowej i na sportowo obchodzić święto narodowe.

Od początku uruchomienia zapisów, Bieg Niepodległości cieszył się rekordowym zainteresowaniem. W ciągu zaledwie kilku godzin zgłosiło się 10 tysięcy uczestników. Rejestracja została zamknięta po czterech dniach osiągając limit 20 tysięcy. To jakby zgłosiło się miasto wielkości Łęcznej, czy Piotrkowa Trybunalskiego.

– Bieg Niepodległości to emocje, których nie da się opisać. To bieg, w którym po prostu trzeba uczestniczyć – mówi z przekonaniem Janusz Samel, dyrektor Biura Sportu i Rekreacji warszawskiego Ratusza. – To są miejsca, w których mówimy o polskości, jak Rondo Zgromadzenia AK „Radosław”, gdzie powiewa wielka narodowa flaga. Ta impreza to niesamowici biegacze w białych i czerwonych koszulkach, tworzący narodowe barwy. Nie byłoby tego również bez kibiców, którzy gromadzą się przy trasie. Ten bieg ma w sobie mnóstwo pozytywnych emocji! – tłumaczy Samel fenomen imprezy.

Wszystko wskazuje, że zostanie poprawiony ubiegłoroczny rekord frekwencji wynoszący 15018 uczestników. Jest to zarazem największa frekwencja w biegu ulicznym w Polsce. W tym roku Warszawa może stracić rekord na rzecz Poznania, gdzie może wystartować 25 tysięcy biegaczy, ale organizatorzy biegu w stolicy zapewniają, że nie podchodzą do tego jak do rywalizacji.  

– Jesteśmy przygotowani na 20 tysięcy uczestników i póki co, nie myśleliśmy o zwiększaniu tej liczby. Z prostego powodu: chcemy zobaczyć, jak przebiegnie impreza na tej trasie, jaka jest jej przepustowość i czy zwiększenie limitu nie wpłynie na utrudnienia na innych arteriach. Moglibyśmy, oczywiście, zrobić bieg nawet na 35 tysięcy, a chętni by byli. Tyle tylko, że nie jest sztuką stale zwiększać limit. Mówimy wszak ciągle o biegu, a nie o marszu – mówi Karol Adamaszek, kierownik działu marketingu i organizacji imprez Stołecznego Centrum Sportu „Aktywna Warszawa”.

Tegoroczna obsada Biegu Niepodległości w Warszawie będzie najmocniejsza, jeśli nie w historii, to na pewno od wielu lat. Na starcie staną m .in. Henryk Szost, Adam Nowicki, Mariusz Giżyński, Tomasz Grycko, Błażej Brzeziński, Jakub Nowak oraz Katarzyna Kowalska i Izabela Trzaskalska. W zeszłym roku 10 zawodnik na mecie osiągnął wynik 32:48 min. Tym razem ściganie zapowiada się znacznie szybsze!

– Mamy zgłoszenia od lekkoatletów z wojska, jest kilka bardzo utytułowanych nazwisk jak choćby Henryk Szost. Spodziewamy się, że ktoś wykręci naprawdę dobry wynik! Jest też zainteresowanie z krajów sąsiednich, Ukrainy czy Białorusi, choć – jak w latach ubiegłych – nie ma nagród finansowych. Są nagrody rzeczowe ufundowane przez naszych sponsorów – dodaje Karol Adamaszek.

30 Bieg Niepodległości odbędzie się 11 listopada. Imprezę rozpoczną wózkarze, a kilka minut później, symbolicznie o 11:11, nastąpi start do biegu głównego. Zawodnicy wyruszą z 6 stref. W pierwszej znajdą się biegacze elity, z rekordami życiowymi poniżej 40 minut, natomiast w ostatniej uczestnicy z wynikami powyżej godziny.

Zostanie także rozegrany marsz nordic walking (6,5 km) oraz „Mila na stulecie” dla dzieci. Organizatorzy proszą wszystkich o ustawienie się w odpowiednich strefach.

Niedzielne zawody poprzedzi śpiewanie legionowych piosenek, nie zabraknie też grup rekonstrukcyjnych i, tradycyjnie, sobowtóra marszałka Józefa Piłsudskiego. Oprócz zwycięzców nagrody otrzymają też, symbolicznie, zawodnicy z miejsc 100 i 1918.

RZ


Polecamy również:


Podziel się: