10k Parking Relay: Najszybsze... miksy! [ZDJĘCIA]


Już po raz piąty podziemny garaż Centrum Handlowego Arkadia w Warszawie zmienił się w biegową arenę. Wszystko w ramach imprezy 10K Parking Relay. Tym razem kluczem do sukcesu, było... doproszenie do składu koleżanki.

W zeszłym roku organizatorzy podawali, że na parkingu było 10 stopni poniżej zera, a biegacze rozgrzewali się szczelnie opatuleni. Tym razem była to jedna z najcieplejszych edycji w historii. Na terenie podziemnego garażu jest zwykle trzy stopnie cieplej niż na dworze (Warszawa, pamiętamy), a w sobotę w stolicy termometry wskazywały 8 stopni. „Aura” była więc idealna do biegania.

Wystartowało blisko 85 drużyn, podzielonych na dwie serie. Podstawą dokonania podziału były podawane przez drużyny szacowane czasy ukończenia rywalizacji. W drugim rzucie startowały teoretycznie mocniejsze ekipy.

Biegano w formule 5 x 2 km. Tradycyjnie atmosfery zmaganiom dodawał przemysłowy klimat podziemnego parkingu. Wśród startujących był m.in. Robert Korzeniowski - czterokrotny mistrz olimpijski w chodzie sportowym.

Dublet zgarnęła ekipa Kalenji by Decathlon, która wygrała drugą serie z wynikiem 30:13. Po raz pierwszy w historii 10K Parking Relay w klasyfikacji generalnej wygrała drużyna mieszana. Dodatkowo była to też najlepsza sztafeta w kategorii mix. Zwycięzcy wystąpili w składzie: Przemysław Dąbrowski, Adrian Żakowski, Anna Gosk, Alan Dobrowolski oraz Arkadiusz Ostaszewski.

To nie był dzień drużyn męskich, bo walkę o wygraną w open (oraz rzecz jasna mix) biało-niebiescy stoczyli z drużyną Zabieganych Dobrowolskich, w której oprócz Emila i jego żony Kamili, pobiegli też Piotr Mielewczyk, Damian Falandysz oraz Przemysław Obara. Ostatecznie państwo Dobrowolscy i spółka zajęli drugą lokatę z czasem 30:57.

– To mój pierwszy start w tej imprezie. Ubiegły sezon minął mi na przygotowaniach do startu w maratonie. Musze przyznać, że jak dla mnie dystans jest krótki, ale wymagający. Tu już się biega na długu tlenowym. Płuca można było przewentylować. Widać też jak wszyscy schodzą zmęczeni po swojej zmianie. Ja startowałem jako pierwszy i naprawdę miałem z kim się ścigać – powiedział nam Przemysław Dąbrowski, wicemistrz Polski w maratonie i kapitan zwycięskiej drużyny.

– Nasza taktyka była taka, żeby każdy pobiegł swoje. Sama rywalizacja drużynowa to większa motywacja i możliwość kibicowania kolegom i koleżankom. Formuła 5 x 2 km jest też dobra dla początkujących, bo każdy może pokonać trasę swoim tempem – zauważył nasz rozmówca.

W sumie w pierwszej piątce open znalazły się aż trzy drużyny mieszane.

Najlepszą ekipą męską została ekipa o oryginalnej nazwie „Rym Cymcym Ostry Dym”. Panowie przybiegli na 3. miejscu w klasyfikacji generalnej. Konrad Taber, Michał Pawłowski, Jan Bednarski, Adam Ząbczyński oraz Tomasz Mikulski nabiegali wynik 31:27.

– Jesteśmy bardzo zadowoleni z wygranej. Trasa jest tu wymagająca i posiada sporo zakrętów. Sztafeta to też coś innego niż bieganie tylko dla siebie. Zakładaliśmy, że uda się pobiec ok. 30:50, niestety trochę zabrakło i trzeba to poprawić za rok – powiedział nam Konrad Taber, kapitan najlepszej męskiej drużyny. – Zaczynałem ja i przyznam, że... najwięcej straciłem. Na szczęście dwóch naszych najmocniejszych zawodników sporo nadrobiło. Walka o pierwsze miejsce była zacięta, wygraliśmy tylko o 2 sekundy – analizował.

Niespodziewanie wzmagania kobiet zwyciężyła drużyna pn. „Biegaj z Dymkiem Gwiazdy”, która wystartowała w pierwszej serii. Agnieszka Budek, Żaneta Cybulska, Małgorzata Daszkiewicz, Aneta Turalska uzyskały wynik 39:24. Najlepsza kobieca ekipa z drugiego rzutu, czyli RozpędzOne z "I love fitnes” zajęły drugie miejsce, z wynikiem 40:14.

– Jestem bardzo zadowolona ze swoich dziewczyn. Początkowo jak powiedziałam, im że pobiegniemy na 40 minut, to się za głowę złapały (śmiech). Zgłosiłam więc nas na 41:30, bo różnie może być. Okazuje się, że początkowe obliczenia były słuszne – opowiadała Izabela Parszczyńska, która zajęła ze swoimi zawodniczkami drugie miejsce w klasyfikacji damskiej.

– Pogoda była dziś wspaniała, można by i na dworze biegać. Rok temu byłam cała opatulona, a i tak nie mogłam się rozgrzać. Wydaje mi się, jednak że poziom tej edycji był niższy. Nie było takich dobrych drużyn, jak choćby nasz team Adidas (Kamil Jastrzębski, Łukasz Oskierko, Artur Jabłoński, Piotr Mielewczyk - red) czy kiedyś Nike, gdy ustanawiało rekord. Teraz raczej znani zawodnicy startują ze swoimi podopiecznymi – dodała biegaczka z Tarchomina.

Przygotowana na dzisiejsze zawody premia w wysokości 2000 zł za pobicie rekordu trasy (28:29 z 2015 r. - red) musi poczekać co najmniej do kolejnej edycji 10K Parking Relay.

10K Parking Relay Klasyfikacja Generalna:

  1. Kalenji by Decathlon 1 - 30:11
  2. Zabiegani Dobrowolscy - 30:57
  3. Rym Cymcym Ostry Dym – 31:27
  4. Żórawski Team I – 31:29
  5. Accelerating Poland – 32:49

Mężczyźni:

  1. Rym Cycym Ostry Dym – 31:27
  2. Żórawski Team I – 31:29
  3. Dream Run – 33:49

Kobiety:

  1. Biegaj z Dymkiem Gwiazdy - 39:24
  2. RozpędzOne z "I love fitnes” 40:14
  3. Sklep Biegacza Powiśle – 40:51

Drużyny mieszane:

  1. Kalenji by Decathlon 1 - 30:11
  2. Zabiegani Dobrowolscy - 30:57
  3. Accelerating Poland – 32:49

RZ

Polecamy również:


Podziel się: